Witam
Mój przypadek jest taki:
Kupiłem auto z wymienionym silnikiem, ma przejechane na nim 13000mil
Historia jest taka ze poprzedni właściciel miał problem z grzaniem w aucie i pojechał do service Lexusa. Auto miało przebieg 59000 mil
Oni mu go wymienili na nowy, czyli wada jakaś była. Na nowym zrobił 13000 i ja go kupiłem
Mam go miesiąc, tydzień temu stojąc w korku wywaliło biała chmurę dymu ze nie widziałem innych aut

i śmierdziała ona
Ruszyłem i ustało. Po dwóch dniach znów to samo, i przestało. Od 4 dni nie zadymił jeszcze choc już przejechałem jakieś 200mil
Spostrzegłem ze na silniku mam plamy różowe z płynu chłodzoncego. Wyglada na to ze robi się duże ciśnienie w układzie i pryska pózniej na silnik z rurki (ona do tego służy)
Kolejny problem to gdy mocno mu wstawię ale jadąc, zostawi za sobą smugę dymu białego,nie jest to wieka ilośc ale widoczne w lusterku.
Pytania
Co powoduje ten dym? (Na razie się nie pojawił w ciagu 4dni)
Co powoduje dym podczas przyspieszenia,obciążenia silnika(kiedy stoi i pedał się wciśnie, nie zadymi, tylko podczas jazdy) ?
Co jest przyczyna pryskania płynem po silniku, co powoduje to ciśnienie?
Proszę o pomoc